Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2007 Posty: 230 Skąd: z lasu
Wysłany: 2007-09-28, 16:54
Tomek napisał/a:
I nie pisz tu proszę o inteligencji, bo człowiek inteligentny przede wszystkim uczy się na doświadczeniach. A te, pokazują, że Kaczyński nie ma problemu z łamaniem danego słowa, kiedy tylko mu się to opłaca. A Samoobrona to tak samo postkomunistyczna partia jak i SLD, choć może nie za bardzo to do Ciebie trafia.
To, że Jarosław Kaczyński kiedyś nie powiedział prawdy nie oznacza, że za każdym razem mówi nieprawdę. Zdarzenie A nie ma wpływu na zdarzenie B. Czy sam kiedyś w życiu kogoś okłamałeś? Pewnie tak, więc czy mogę mówić, że na pewno teraz też kłamiesz? Nie, nie, nie, NIE! Jarosław Kaczyński mówił, że koalicji z SO nie będzie, ponieważ myślał, że będzie miał koalicję z PO. PO natomiast specjalnie się nie zgodziła na koalicję z PiS, bo zakładała, że będą wcześniejsze wybory, które wygra i będzie mogła rządzić sama! Jak widać połowę sukcesu Platforma już osiągnęła... Drogi Tomku! Owszem SO to partia postkomunistyczna, ale PiS biorąc ją do rządu sprawował nad jej poczynaniami kontrolę - nic niezgodnego z prawem się nie działo, aż do akcji CBA w ministerstwie rolnictwa! Koalicja została zerwana i mamy wybory. Poza tym to Samoobrona godziła się na to co chciał zrobić PiS - była zgoda SO na likwidację WSI, powołanie CBA, sądy 24h, lustrację, dezubekizację et cetera. Zatem Samoobrona pod nadzorem PiS pomagała w naprawie państwa i gdybym tego nie powiedział to bym kłamał. SLD chyba we wszystkich tych sprawach było przeciw! Między SLD (LiD), a PiS jest zbyt duży kontrast, aby te partie mogły współrządzić! Wypisujesz brednie, a potem ich zawzięcie bronisz! Tak więc koalicji PiS-LiD nie będzie nigdy, podobnie jak koalicji POPiS gdy wygra Platforma, bo wtedy będzie POLiD!! POPiS jest możliwy tylko pod jednym warunkiem - wybory musi wygrać PiS, chyba że Platforma znów pokaże swoją nieodpowiedzialność za kraj...
PS Rozwiązał już ktoś ten test?
_________________ Chcesz być lepiej doinformowany? Przeczytaj sobie o KŁAMCACH
1. 49
2. 84
3. 782135
i wcale to nie było takie łatwe, szczególnie 1, uważam, że powinno to kręcić się w kółko.
A wracając do PiS, to chyba nie o to chodzi, aby zmuszać ludzi w partii do mówienia, że się program realizuje, a jednak go się nie realizuje, a tak chyba niestety było.
http://www.polskieradio.pl/jedynka/
Patrz na video Marek Jurek.
Albo co się dzieje z Libickimi w Poznaniu, albo dlaczego Jacyna-Onyszkiewicz nie kandyduje do Senatu, albo dlaczego Ewa Junczyk-Ziomecka - Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta przekazała w imieniu Prezydenta Kaczyńskiego wyrazy radości z 'odrodzenia się' B'nai B'rith w Polsce, albo dlaczego w "Midrasz" finansowanym przez MSZ szkaluje się Polskę?
Albo dlaczego Ryszard Schnepf nadal jest dyblomatą w polskim MSZ?
Pytań jest więcej.
Ostatnio zmieniony przez Zygmunt Stary 2007-09-28, 17:43, w całości zmieniany 1 raz
Dementi:
To w gwarze dla lepszego zrozumienia dla nas, czyli dla Dementi.
My som jeszcze z ciemnogrodu. My jeszcze myślimy... Terozki to wszysko takie oświcune...
A teraz po polsku zgodnie z regulaminem forum:
Jesteśmy jeszcze z zapadłej wioski. Jeszcze myślimy. Teraz to wszyscy są wykształceni...
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2007 Posty: 230 Skąd: z lasu
Wysłany: 2007-09-28, 18:19
Zygmunt Stary napisał/a:
My som jeszcze z ciemnogrodu. My jeszcze myślimy... Terozki to wszysko takie oświcune...
Ooo tak! I to z tego ciemnogrodu, który nigdy nie ma racji. W ciemnogrodzie mieszkają sami wyznawcy, a wyznawcy nie mogą mieć racji, bo są ślepi na wszystko! Czy ktoś niezgadzający się z oświeconym autorytetem może mieć rację? Autorytet to jest autorytet i jest nieomylny. Gdy coś powie to musi tak być, bo to powiedział on - wielki autorytet!
_________________ Chcesz być lepiej doinformowany? Przeczytaj sobie o KŁAMCACH
To, że Jarosław Kaczyński kiedyś nie powiedział prawdy nie oznacza, że za każdym razem mówi nieprawdę. Zdarzenie A nie ma wpływu na zdarzenie B
To jest jakas pokrętna logika w Twoim wykonaniu. Usprawiedliwiasz kłamstwo w ten sposób. Sorry ale chyba sie mylisz.
Dementi, jestem ciekawy zatem co uzyska PiS jeśli osłabi PO na tyle że wygra wybory z niewielką zapewne przewagą nad PO. Skoro nie widzisz możliwości koalicji PiS-LiD (jak większość), scenarriusz PO-PiS juz raz nie wypalił to co dalej? Nowe wybory za pół roku (jak dziś wspomniał o tym Lepper) ? Chyba tylko to nam zostało.
A na marginesie - zawodowo czy hobbistycznie zajmujesz się układaniem testów na inteligencję
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2007 Posty: 230 Skąd: z lasu
Wysłany: 2007-09-29, 07:07
red napisał/a:
Dementi napisał/a:
To, że Jarosław Kaczyński kiedyś nie powiedział prawdy nie oznacza, że za każdym razem mówi nieprawdę. Zdarzenie A nie ma wpływu na zdarzenie B
To jest jakas pokrętna logika w Twoim wykonaniu. Usprawiedliwiasz kłamstwo w ten sposób. Sorry ale chyba sie mylisz.
Dementi, jestem ciekawy zatem co uzyska PiS jeśli osłabi PO na tyle że wygra wybory z niewielką zapewne przewagą nad PO. Skoro nie widzisz możliwości koalicji PiS-LiD (jak większość), scenarriusz PO-PiS juz raz nie wypalił to co dalej? Nowe wybory za pół roku (jak dziś wspomniał o tym Lepper) ? Chyba tylko to nam zostało.
A na marginesie - zawodowo czy hobbistycznie zajmujesz się układaniem testów na inteligencję
Nie usprawiedliwiam kłamstwa, a jedynie stwierdzam fakt. Założenie, że jak ktoś kiedyś mówił nieprawdę to musi też ją mówić następnym razem jest błędne, a na tym oparł swoją wypowiedź Tomek.
Jeśli wygra PiS to tym razem jest możliwość, że scenariusz POPiS wypali! Chyba Platforma po raz drugi nie pokaże takiej nieodpowiedzialności za Polskę jak ostatnio, a przynajmniej jej konserwatywne skrzydło. No i Tusk w końcu powinien przestać być szefem PO, bo to będzie już 3 jego przegrana i zapewne jego odejście będzie z korzyścią dla samej Platformy. Poza tym to do sejmu startuje Maciej Płażyński i on będzie chciał właśnie dopomóc w zawiązaniu się POPiS-u. Jak wygra PO to jest niemal stu procentowa pewność, że będzie POLiD - takie koalicje zawiązały się już w dużych miastach, a z tego nic dobrego dla Polski nie będzie. Pamiętajmy, że obecnie PO to lekko odświeżona Unia Wolności (Tusk, Schetyna, Nowak), która już raz Polską rządziła. Również LiD to starzy ludzie pod nową nazwą. Nie znacie tej strategii? Gdy prowadzisz jakiś klub i interes słabo idzie to zmienia się nazwę, a pracownicy nadal są ci sami! Ludzie myślą, że jest coś nowego, a tak naprawdę to wiele się nie zmienia. Podobny zabieg zrobiło PO i LiD.
Raczej hobbistycznie, choć pewnie mógłbym napisać jakąś książkę będącą zbiorem takich testów. W ogóle lubuję się we wszystkim tym co rozwija umysł - grywam też np. w szachy.
_________________ Chcesz być lepiej doinformowany? Przeczytaj sobie o KŁAMCACH
Dementi, nadal uwazam że jest to jakas dziwna logika. Ale staram się zrozumieć Twoje myślenie - Kaczyńscuy nawet jeśli kłamia to i tak robią to w dobrej intencji... Bo chyba taki wniosek można by z tego wysnuć.
Dementi napisał/a:
Jeśli wygra PiS to tym razem jest możliwość, że scenariusz POPiS wypali! Chyba Platforma po raz drugi nie pokaże takiej nieodpowiedzialności za Polskę jak ostatnio, a przynajmniej jej konserwatywne skrzydło.
A może to PiS nie chciał iść na kompromis w sprawie koalicji?
Poza tym dlaczego od razu skreślasz ludzi którzy już kiedyś byli u władzy? Zachowujesz się jak Lepper ze swoim hasłem "inni juz rządzili". On też już rządził i raczej nie zabłysnął.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2007 Posty: 230 Skąd: z lasu
Wysłany: 2007-09-29, 19:20
red napisał/a:
Dementi, nadal uwazam że jest to jakas dziwna logika. Ale staram się zrozumieć Twoje myślenie - Kaczyńscuy nawet jeśli kłamia to i tak robią to w dobrej intencji... Bo chyba taki wniosek można by z tego wysnuć.
Dementi napisał/a:
Jeśli wygra PiS to tym razem jest możliwość, że scenariusz POPiS wypali! Chyba Platforma po raz drugi nie pokaże takiej nieodpowiedzialności za Polskę jak ostatnio, a przynajmniej jej konserwatywne skrzydło.
A może to PiS nie chciał iść na kompromis w sprawie koalicji?
Poza tym dlaczego od razu skreślasz ludzi którzy już kiedyś byli u władzy? Zachowujesz się jak Lepper ze swoim hasłem "inni juz rządzili". On też już rządził i raczej nie zabłysnął.
Cytat:
Tu nie chodzi o to, że Jarosław Kaczyński jeśli kłamie to robi to w dobrej intencji. Rozpatrując tą sprawę dotyka się problemu kłamstwa, a to szalenie skomplikowana sprawa. Spróbuję nakreślić problem za pomocą porównania. Załóżmy, że planujesz przejechać się z dziewczyną na motorze. Ona się Ciebie pyta czy nie będzie wypadku. Ty jej odpowiadasz, że nie będzie żadnego wypadku i następnie mówisz do niej - wsiadaj... Jedziecie sobie tym motorem i nagle macie wypadek! Czyli wychodzi na to, że okłamałeś swoją dziewczynę! Czy aby na pewno? Wniosek z tego jest taki, że nie powiedziałeś jej prawdy, ale też jej nie okłamałeś, ponieważ nie mogłeś przewidzieć rozwoju sytuacji, choć według wszelkiego prawdopodobieństwa słusznie założyłeś, że wypadku nie będzie! A czy gdybyś powiedział bardziej zachowawczo, że nie wiesz, czy będzie wypadek to czy wtedy Twoja dziewczyna wsiadłaby z Tobą na motor? Pewnie nie. Mówiąc, że żadnego wypadku nie będzie zachowałeś się jak dyplomata. Polityk również musi się zachowywać jak dyplomata. Czy uważasz, że na pytanie o koalicję z SO Jarosław Kaczyński powinien był odpowiedzieć: nie mogę tego wykluczyć i to jeszcze gdy myślał, że tej koalicji nie będzie? Tak więc nie zawsze kiedy ktoś mówi nieprawdę to kłamie.
Natomiast gdy Jarosław Kaczyński decydował się na koalicję z SO to miał na myśli dobro wszystkich Polaków, bo były sprawy, które wymagały natychmiastowego załatwienia. Premier przez cały czas kontrolował poczynania SO w rządzie i nie godził się na nic co byłoby ze szkodą dla Polski. Dzięki tej koalicji udało się przegłosować w sejmie kilka ważnych ustaw - choćby pełną własność dla członków spółdzielni mieszkaniowych! Czy uważasz, że zachowanie konsekwencji w odniesieniu do własnych słów powinno być ważniejsze od dobra dla całego kraju? A co takiego rząd Jarosława Kaczyńskiego zrobił złego? Gospodarka się rozwija, zanotowano spadek przestępczości, rozwiązano WSI, zaostrzono kodeks karny, przywrócono fundusz alimentacyjny, dano podwyżki służbie zdrowia etc. Czy nie było warto zrobić tego wszystkiego choćby i z pomocą Samoobrony?
Co do koalicji to dla mnie oczywistą oczywistością jest to, że tej koalicji nie chciała Platforma, bo nie chciał jej Donald Tusk, który postanowił zagrać ostro. Plan i założenia Platformy były takie:
- PiS nie ma większości, a bez tego rządzić się nie da.
- PiS będzie musiał wejść w koalicję z SO i LPR, a to ich skompromituje w oczach społeczeństwa.
- Liczono na to, że będą wcześniejsze wybory.
- PO dobrze wiedziała, że jeszcze nigdy w Polsce nie było tak, że partia, która rządziła została wybrana na następną kadencję, więc założono, że gdy będą wybory to i PiS nie zostanie ponownie wybrany.
- Jeśli nie PiS to kto może zostać wybrany? Tylko PO - przy czym zakładano, że po medialnej nawale ogniowej PiS będzie miał poparcie rzędu kilku procent, a skoro tak to Platforma będzie miała większość.
Po stronie PiS nie było żadnych takich korzyści, więc i rezygnacja z POPiS-u po prostu nie była dla Prawa i Sprawiedliwości opłacalna, bo PiS dobrze wiedział, że pcha się na nieznane wody, czyli koalicję z SO i Giertychem.
Nie wiem? Może dlatego, że społeczeństwo już raz ich skreśliło, bo nic ciekawego nie zrobili? Czy polityk powinien zasługiwać na drugą szansę? A może jeśli da mu się drugą i się nie sprawdzi to powinno mu się dać też trzecią, a potem czwartą i piątą? Jeśli już raz ktoś generalnie nic nie pokazał to i drugim razem będzie tak samo. Głosujesz i jak ktoś się sprawdza to głosujesz na niego jeszcze raz, a jak ktoś się nie sprawdza to już na niego nie głosujesz. To chyba oczywiste. Poza tym to quae nocent, docent! A czy PiS się sprawdził? W mojej obiektywnej ocenie sprawdził się i właśnie dlatego zagłosuję na PiS jeszcze raz - dla dobra własnego i dla dobra wszystkich.
_________________ Chcesz być lepiej doinformowany? Przeczytaj sobie o KŁAMCACH
Te twoje zagadki myślałem że będą jakieś bardziej skomplikowane typu naprzeciwległe liczby do kwadratu i jakieś zależności. Te 1 i 2 to z początku kombinowałem najbardziej, a później zacząłem sprawdzać najprostsze metody.
Tej 3 nie rozwiązałem jeszcze, bo nie chce mi się męczyć
Co do tej koalicji PiS-LiD, to mi się w to nie chce wierzyć, ale nigdy nie można niczego wykluczać.
Cytat:
J Pamiętajmy, że obecnie PO to lekko odświeżona Unia Wolności (Tusk, Schetyna, Nowak), która już raz Polską rządziła. Również LiD to starzy ludzie pod nową nazwą. Nie znacie tej strategii? Gdy prowadzisz jakiś klub i interes słabo idzie to zmienia się nazwę, a pracownicy nadal są ci sami! Ludzie myślą, że jest coś nowego, a tak naprawdę to wiele się nie zmienia. Podobny zabieg zrobiło PO i LiD.
Takie tłumaczenia na nic Gdyby wszyscy byli tak inteligentni i spostrzegawczy to by PO nie miała takiego sukcesu. A widać że zmienianie nazwy jest skuteczne zawsze, bo aktywność obywatelska w Polsce jest niska.
Przykład ewolucji nazewnictwa SLD:
PZPR --> SdRP --> SLD
Dementi, zapraszam za zajęcia z logiki. Jak można porównywać zdarzanie losowe (jakim jest wypadek) do suwerennej decyzji Kaczyńskich o zawiązaniu koalicji z Samoobroną? Przeciez to dwie zupełnie inne kategorie zdarzeń. Wypadku nie można przewidzieć, można go ewentualnie założyć z mniejsza lub większą dozą prawdopodobieństwa (np kiedy kierowca jest nietrzeżwy itp) natomiast decyzja o koalicji z SO to była suwerenna decyzja człowieka który wcześniej obiecywał coś innego. Stąd jest wniosek - kłamał. Oczywiście w Twoim mniemaniu dla dobra Polski. Ale kłamstwo zawsze jest klamstwem.
Dementi napisał/a:
A czy PiS się sprawdził? W mojej obiektywnej ocenie sprawdził się i właśnie dlatego zagłosuję na PiS jeszcze raz - dla dobra własnego i dla dobra wszystkich.
No widzisz - a w mojej obiektywnej (czyli subiektywnej) ocenia się nie sprawdził i dlatego na PIS nie zagłosuję. I chyba mam do tego prawo tak samo jak Ty masz prawo głosować na PiS.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2007 Posty: 230 Skąd: z lasu
Wysłany: 2007-09-30, 19:36
red napisał/a:
Dementi, zapraszam za zajęcia z logiki. Jak można porównywać zdarzanie losowe (jakim jest wypadek) do suwerennej decyzji Kaczyńskich o zawiązaniu koalicji z Samoobroną? Przeciez to dwie zupełnie inne kategorie zdarzeń. Wypadku nie można przewidzieć, można go ewentualnie założyć z mniejsza lub większą dozą prawdopodobieństwa (np kiedy kierowca jest nietrzeżwy itp) natomiast decyzja o koalicji z SO to była suwerenna decyzja człowieka który wcześniej obiecywał coś innego. Stąd jest wniosek - kłamał. Oczywiście w Twoim mniemaniu dla dobra Polski. Ale kłamstwo zawsze jest klamstwem.
Nie ma żadnego błędu logicznego, ponieważ Jarosław Kaczyński nie miał na rozwój sytuacji niczym nieograniczonego wpływu. Gdyby miał to byłby POPiS - koalicja z SO również na pewien sposób była zdarzeniem losowym, ponieważ taki rozwój sytuacji nie był przez nikogo planowany. Nie dało się przewidzieć tego, że PiS zasadniczo będzie zmuszony do zawarcia takiej koalicji, a jej powstanie było mało prawdopodobne - dlatego Kaczyński powiedział co powiedział. Naturalnie, że Jarosław Kaczyński jako szef PiS miał na sytuację jakiś tam wpływ, jednak nie można powiedzieć, że kontrolował ją całkowicie. Wracając do tego porównania z jazdą na motorze to powiedzmy, że ten wpływ Kaczyńskiego podobny był do wpływu jaki ma kierowca na chwilę przed zderzeniem. Dajmy na to, że Jarosław Kaczyński zamiast ostrego hamowania i możliwości (ryzyka) wypadnięcia przez kierownicę wprost pod koła ciężarówki wybrał przydrożny rów. Na tym mniej więcej polegała jego decyzja i inaczej postąpić nie mógł. Nie oznacza to oczywiście, że kłamał, choć nie mówił też prawdy. Po prostu to jego powiedzenie nieprawdy wynikło z rozwoju sytuacji. Czy było jakieś wyjście? Nie, bowiem na wybory zaraz po wyborach nie mógł się zgodzić, a jak można było zobaczyć ostatnio to rząd mniejszościowy nie miał najmniejszej szansy na rządzenie - musiała być jakaś koalicja.
Jest jeszcze inna możliwość - Kaczyński mógł też np. w związku ze zmianą sytuacji zmienić swoje zdanie. Gdy się zmienia zdanie to również nie oznacza to, że się kłamie, choć mówi się nieprawdę. Każdy chyba kiedyś zmienił zdanie lub nawet pogląd na jakąś sprawę? Znów posłużę się przykładem. Powiedzmy, że wybrałeś się z kolegą na miasto pooglądać towary w sklepach. W jednym ze sklepów zobaczyłeś ładne spodnie w kolorze beżowym i powiedziałeś koledze, że jutro je sobie kupisz. Kiedy na następny dzień udałeś się dokonać zakupu zobaczyłeś, że na wystawie są inne i nieporównanie ładniejsze spodnie. W tym momencie w związku z zaistniałą sytuacją zmieniłeś swoje zdanie i nie oznacza to, że wcześniej okłamałeś kolegę, choć powiedziałeś mu nieprawdę. Nie mogłeś przewidzieć tego, że sytuacja ulegnie zmianie i będzie dostawa nowego towaru do sklepu. Naturalnie, że mogłeś nie kupować tych nowych ładniejszych spodni, a kupić te o których powiedziałeś koledze, że je kupisz - jednak czy to byłoby dla Ciebie opłacalne? Kaczyński również nie mógł przewidzieć tego, że będzie zmuszony zawiązać koalicję z SO, bo zakładał coś innego... jednak gdy sytuacja uległa zmianie i potoczyła się inaczej niż oczekiwał to został zmuszony do podjęcia decyzji, której wcześniej być może nie dopuszczał nawet do myśli. Nie wiem - może gdy mówił słowa, że nie będzie koalicji z SO to myślał sobie, że z Samoobroną nie da się nic zbudować, jednak później zmienił zdanie i stwierdził, że z Lepperem pomimo wszystko coś zbudować można, lecz trzeba mieć na niego oko? Jak już mówiłem - nie wiem! W mojej ocenie sytuacji Kaczyński rzecz jasna powiedział nieprawdę, jednak nie kłamał, ponieważ na początku nie przewidywał koalicji z SO, a zawiązał ją tylko dlatego, że sytuacja uległa zmianie i innego wyjścia po prostu nie miał.
_________________ Chcesz być lepiej doinformowany? Przeczytaj sobie o KŁAMCACH
Nie oznacza to oczywiście, że kłamał, choć nie mówił też prawdy.
Nie kłamał ale tez nie mówił prawdy... To tak jak z byciem troche w ciąży...
Myślę że jednak pozostaniemy na swoich stanowiskach bo widze że ani ja nie przekonam Ciebie ani Ty mnie. I niech tak zostanie.
A jak mówił że jak Lech zostanie prezydentem to Jarosław nie będzie premierem to też nie kłamał ale nie mówił prawdy?
Pomógł: 10 razy Wiek: 45 Dołączył: 21 Lip 2005 Posty: 1397 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Wieluń
Wysłany: 2007-10-01, 07:46
Dementi napisał/a:
Tomek napisał/a:
I nie pisz tu proszę o inteligencji, bo człowiek inteligentny przede wszystkim uczy się na doświadczeniach. A te, pokazują, że Kaczyński nie ma problemu z łamaniem danego słowa, kiedy tylko mu się to opłaca. A Samoobrona to tak samo postkomunistyczna partia jak i SLD, choć może nie za bardzo to do Ciebie trafia.
To, że Jarosław Kaczyński kiedyś nie powiedział prawdy nie oznacza, że za każdym razem mówi nieprawdę. Zdarzenie A nie ma wpływu na zdarzenie B. Czy sam kiedyś w życiu kogoś okłamałeś? Pewnie tak, więc czy mogę mówić, że na pewno teraz też kłamiesz? Nie, nie, nie, NIE!
Ale też nie możesz powiedzieć, że na pewno mówię prawdę, ponieważ jestem prawdomówny? A jednak wierzysz dalej w słowo Kaczyńskiego. Czy tylko ja dostrzegam niekonsekwencję?
Cytat:
Jarosław Kaczyński mówił, że koalicji z SO nie będzie, ponieważ myślał, że będzie miał koalicję z PO.
BZDURA! Kaczyński bronił się przed Samoobroną już dużo wcześniej zanim ktokolwiek pomyślał o koalicji z PO. Może Tobie jest wygodniej zgrywać to wyłącznie to problemu koalicji POPIS, ale to nie jest prawda! Kaczyński mówił przede wszystkim o tym (w kontekście możliwości współpracy z Samoobroną), że SO jest partią założoną przez agentów obcego wywiadu (albo UB, SB - nie pamiętam dokładnie), na co miał mieć jakieś kwity! Ponadto wzbraniał się przez współpracą z SO dlatego, że toleruje się tam przestępców i oszustów, których jest tam multum.
Cytat:
PO natomiast specjalnie się nie zgodziła na koalicję z PiS, bo zakładała, że będą wcześniejsze wybory, które wygra i będzie mogła rządzić sama!
Ciekawa teoria, ja jednak pamiętam, że PO nie chciała się zgodzić na koalicję głównie z tego powodu, że pozbawiono jej jakiejkolwiek kontroli na resortami siłowymi (przynajmniej pamiętam, że o to się kłócili)
Cytat:
Jak widać połowę sukcesu Platforma już osiągnęła... Drogi Tomku! Owszem SO to partia postkomunistyczna, ale PiS biorąc ją do rządu sprawował nad jej poczynaniami kontrolę - nic niezgodnego z prawem się nie działo, aż do akcji CBA w ministerstwie rolnictwa!
Co to znaczy "aż do akcji CBA?" Przecież akcja CBA obejmuje wydarzenia od stycznia tego roku z oficjalnych informacji, czyli mamy już 8 miesięcy przestępczej działalności. Naprawdę uważasz, że wcześniej nic się nie działo, bo wiedzielibyśmy o tym? Naprawdę jesteś naiwny. Przypominasz mi stary rysunkowy dowcip - "Breżniewa nie ma, bo go nie widzę".
Cytat:
Koalicja została zerwana i mamy wybory. Poza tym to Samoobrona godziła się na to co chciał zrobić PiS - była zgoda SO na likwidację WSI, powołanie CBA, sądy 24h, lustrację, dezubekizację et cetera.
Część z tego, o ile nie wszystko poparła tak czy inaczej zdroworozsądkowo PO, więc gdyby Kaczyński zachował zasady i rządził mniejszościowo, prawdopodobnie sporo by z tego przeszło. Oczywiście, na ile można to nazwać jednoznacznymi sukcesami to inna sprawa.
Cytat:
Zatem Samoobrona pod nadzorem PiS pomagała w naprawie państwa i gdybym tego nie powiedział to bym kłamał.
Przy okazji obsadzając setki stanowisk urzędniczych w kraju swoimi ludźmi, często o marnej reputacji. Konsekwencje cynicznego postępowania zawsze będą.
Cytat:
SLD chyba we wszystkich tych sprawach było przeciw!
To nie ma większego znaczenia.
Cytat:
Między SLD (LiD), a PiS jest zbyt duży kontrast, aby te partie mogły współrządzić!
Programowo te partie mają dużo wspólnego, szczególnie w spojrzeniu na gospodarkę - obydwie te partie, to partie populistyczno-socjalistyczne, a takie zawsze znajdą wspólny mianownik jeśli będzie trzeba (jak w przypadku z SO).
Cytat:
Wypisujesz brednie, a potem ich zawzięcie bronisz!
Co jest brednią? Ja napisałem tylko, że Kaczyński nie ma problemów z pójściem na kompromis z przestępcami, nie ma też problemów z łamaniem danego słowa. 3 lata temu NIKT nie dawał wiary w możliwość koalicji z SO, zauważ, że nawet, gdy odbywały się ebaty wyborcze, czy wspólne obrzucanie się błotem - nie padał argument, że dojdzie do koalicji z Samoobroną! NIKT w to nie wierzył. Wszystko się zmieniło tylko dlatego, że Kaczyński poszedł na ten kompromis. Dlatego głupotą i naiwnością jest mówienie teraz, że koalicja PiS z LiD nie jest możliwa.
Cytat:
Tak więc [u]koalicji PiS-LiD nie będzie nigdy
Sugeruję, jako człowiekowi inteligentnemu skreślenie ze swojego słownika politycznego słowo "nigdy".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum